Nie ważne jak życie jest ciężkie Nigdy nie trać nadziei

sobota, 16 marca 2013

44. Mamo, tato

Cassidy
Po całym domu szukałam Tess, trochę się przestraszyłam. W salonie siedziała Vivienne, polubiłyśmy ją bardzo i nie przeszkadzało nikomu to, że praktycznie tutaj mieszka. Siedziała nad książkami.
- Vivienne widziałaś Tess?- zapytałam.
- Nie. Cass pewnie gdzieś się bawi.
- Mam nadzieję.- mruknęłam pod nosem i z powrotem poszłam przeszukiwać górę. 

piątek, 15 marca 2013

43. Urodziny Moniki

Cassidy
Leżałam sobie na łóżku i wsłuchiwałam się w muzykę lecąca z moich słuchawek. Cieszyłam się, że już za kilka dni w naszym nowym domu zamieszka Tess. Jej pokój był już praktycznie gotowy, został tylko czekać na zgodę sądu.  Odpoczywałam po przygotowaniach do urodzin Moniki. Poczułam jak łóżko się ugina, otworzyłam oczy i zobaczyła  Liama jak pochyla się nade mną.

środa, 13 marca 2013

42. Piosenka

Cassidy
Siedzieliśmy na przeciwko starszej kobiety w ośrodku adopcyjnym. Przeglądała papiery Tess. Spojrzała na nas z nad swoich okularów.
- Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby Tess z wami zamieszkała. Przez dwa miesiące będziecie jej zastępczymi rodzicami, a później możecie starać się o jej adopcje.- powiedziała.
- Naprawdę?- zapytałam niedowierzając

piątek, 8 marca 2013

41. Tess

Cassidy
Jechaliśmy w nieznanym mi kierunku, z Liama nie mogłam nic wyciągnąć. Z naburmuszoną miną siedziałam na przednim siedzeniu. W końcu mój narzeczony zatrzymał się przed, dużym domem z drewna i kamienia. Był cudowny.

czwartek, 7 marca 2013

40. Jest pani...

20 maja 2013 rok (dwa miesiące później)
Cassidy
Usiadłam na jednym z ogrodowych krzeseł i patrzyłam na zachodzące słońce. Rozkoszowałam się ciszą panującą w domu bo chłopaków jeszcze nie było. Miła była ta cisza jednak tęskniłam za chłopakami. Ze stolika wzięłam już pusty kubek po herbacie i poszłam do kuchni. Z piekarnika wyjęłam już dobrą zapiekankę z makaronu. Byłam strasznie głodna i nie miałam zamiaru czekać na chłopaków. Z talerzem w ręku usiadłam na kanapie i zajadałam się późnym obiadem. Do domu wpadli chłopcy.

środa, 6 marca 2013

39. Trojaczki

Harry
Za dziesięć minut Vivienne kończyła pracę, wysiadłem z samochodu i skierowałem się do budynku. Nadal była tak oszałamiająco piękna.
- O Harry już jesteś.- powiedziała podnosząc wzrok znad kartki papieru. Miała takie śliczne oczy.
- Tak.- posłałem jej szeroki uśmiech.
- Zaraz kończę.
- Poczekam.

poniedziałek, 4 marca 2013

38. Vivienne


Cassidy
Jakoś nie mogłam spać, wyswobodziłam się z ramion Liama i zeszłam na dół. Z kubkiem gorącej kawy usiadłam na oknie i patrzyłam na wschodzące słońce. Poszłam p jedną z gitar Nialla i zaczęłam grać.